Wieczysta dopięła swego. Teraz czas na podbój PKO Ekstraklasy?


Wieczysta Kraków po raz pierwszy w historii awansowała do PKO Ekstraklasy. Klub Wojciecha Kwietnia już teraz planuje głośne transfery, jednak przed beniaminkiem stoi znacznie większe wyzwanie niż sam awans do elity

1 czerwca 2026 Wieczysta dopięła swego. Teraz czas na podbój PKO Ekstraklasy?
Michał Stawarz

Wieczysta Kraków oficjalnie w PKO Ekstraklasie. Krakowski zespół pokonał w finale baraży Chrobrego Głogów 2:1 i po raz pierwszy w historii zagra w elicie. Sam mecz był typowym finałem, w którym obie drużyny próbowały narzucić swój styl gry i sięgnąć po zwycięstwo. Ostatecznie czysto piłkarska jakość okazała się ważniejsza niż pragmatyzm i dyscyplina taktyczna. Teraz pozostaje pytanie, jak potoczą się losy obu ekip po tym spotkaniu i czy Wieczysta faktycznie może namieszać w PKO Ekstraklasie.


Udostępnij na Udostępnij na

Słaba Wieczysta i kosztowny błąd Chrobrego — pierwsza połowa spotkania

Wieczysta od początku była stawiana w roli murowanego faworyta do awansu. Drużyna prowadzona przez Kazimierza Moskala praktycznie na każdej płaszczyźnie prezentowała się lepiej niż zespół z Głogowa. Sam początek spotkania właśnie na to wskazywał, ponieważ przez pierwsze 10 minut to Wieczysta kontrolowała przebieg meczu. Chrobry z kolei mocno postawił na defensywę oraz stałe fragmenty gry, które bardzo szybko przyniosły pożądany efekt. Już w 13. minucie zespół Łukasza Becelli wyszedł na prowadzenie po strzale głową Miroslava Mazura, który wykorzystał świetne dośrodkowanie Szymona Bartlewicza. W tym momencie nastąpił pewien zwrot, ponieważ przez kolejne kilkanaście minut to Chrobry sprawiał lepsze wrażenie.

Głogowianie konsekwentnie nękali defensywę Wieczystej wrzutkami z różnych sektorów boiska i momentami robiło się bardzo groźnie w polu karnym gospodarzy. Przełom nastąpił w 30. minucie, kiedy Miki Villar znalazł sobie przestrzeń przy bocznej linii. Hiszpan posłał płaskie dośrodkowanie w pole karne, a po dużym błędzie bramkarza gości gola na remis zdobył Lisandro Semedo. Po tej akcji mecz ponownie toczył się pod dyktando Wieczystej, jednak mimo tego Chrobry nadal wyglądał solidnie i było widać, że ma konkretny pomysł na to spotkanie. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

Wieczysta zrobiła to, co musiała

Druga część spotkania rozpoczęła się od ataków Wieczystej na bramkę gości. Pierwsze minuty ponownie należały do gospodarzy, jednak tym razem potrafili oni przełożyć swoją przewagę na konkrety. Kolejny raz kluczową postacią okazał się Miki Villar, który podaniem ze skrzydła znalazł świetnie ustawionego Stefana Feiertaga. Austriak, mimo że przez większość meczu był praktycznie niewidoczny, zdołał pokonać Dawida Arndta i wyprowadzić Wieczystą na prowadzenie. Chrobry, mimo straty gola, nadal próbował zagrozić Wieczystej i w kilku sytuacjach był blisko wyrównania. Najlepszą okazję Głogowianie mieli w 64. minucie, gdy piłka po strzale głową Sebastiana Strózika trafiła w poprzeczkę. Swoje szanse na doprowadzenie do remisu mieli również Ozimek, a także dwukrotnie Mazur, jednak ostatecznie ich uderzenia obronił Mikułko.

Mimo dobrej gry Chrobry ostatecznie przegrał to spotkanie, a Wieczysta tuż po końcowym gwizdku mogła świętować historyczny awans. Drużyna Kazimierza Moskala z pewnością nie rozegrała swojego najlepszego meczu, jednak finały rządzą się własnymi prawami i najważniejsze jest po prostu zwycięstwo. Gospodarze, mimo wielu problemów, jakie napotkali w tym spotkaniu, zdołali utrzymać korzystny wynik, a zespół, który jeszcze niedawno występował w niższych ligach okręgowych, teraz świętuje awans do PKO Ekstraklasy. Wyzwanie, jakim jest gra w PKO Ekstraklasie z pewnością nie będzie łatwe. Jednak wielu spodziewa się, że główny sponsor klubu Wojciech Kwiecień odpowiednio wzmocni drużynę przed debiutanckim sezonem w elicie. Sam awans Wieczystej jest dużą anomalią na polskich boiskach i już teraz klub uchodzi za najbogatszego beniaminka w historii PKO Ekstraklasy. Czy jednak same pieniądze są gwarancją sukcesu?

Zapowiada się duże okno transferowe w Wieczystej

W przypadku Wieczystej można mówić o pewnej gwarancji sukcesu, ponieważ ogromne pieniądze Wojciecha Kwietnia doprowadziły klub do miejsca, w którym obecnie się znajduje. Z dużym prawdopodobieństwem Wieczysta będzie jednym z głównych bohaterów letniego okna transferowego i po raz kolejny wyda ogromne pieniądze na nowych zawodników. Co więcej, mają to być transfery głośne, o których z pewnością będzie się dużo mówiło. Już teraz na liście życzeń klubu pojawia się kilka bardzo interesujących nazwisk.

Mówi się chociażby o Afimico Pululu, którego Wojciech Kwiecień ma kusić bardzo wysokim kontraktem. Były już napastnik Jagiellonii Białystok przez ostatnie trzy sezony należał do najlepszych zawodników na swojej pozycji w PKO Ekstraklasie. Po zakończeniu sezonu jest dostępny za darmo, ponieważ wygasł jego kontrakt z dotychczasowym klubem. Pozostaje jedynie kwestia wynagrodzenia dla samego zawodnika, a tutaj Wieczysta może pozwolić sobie na naprawdę dużo. Wojciech Kwiecień doskonale zdaje sobie sprawę, że sprowadzenie takiego piłkarza znacząco podniosłoby rangę zespołu. Dzięki temu pozyskiwanie kolejnych zawodników mogłoby stać się znacznie łatwiejsze. Pululu nie jest jednak jedynym dużym nazwiskiem, które łączy się z Wieczystą.

Dawid Kownacki oraz Karol Linetty również mogą trafić do beniaminka PKO Ekstraklasy. Obaj mają za sobą bogate kariery zagraniczne, jednak ostatni okres nie był dla nich szczególnie udany. Kownacki nie został wykupiony przez Herthę Berlin i wraca do Werderu Brema. Szansa na odejście polskiego napastnika jest spora, dlatego oferta gry w Wieczystej może być przez niego poważnie rozważana. Linetty z kolei występuje obecnie w Turcji, jednak o jego możliwym odejściu mówi się coraz więcej. Jeszcze zeszłego lata zainteresowany pomocnikiem był Lech Poznań, jednak sam zawodnik ostatecznie zdecydował się na kierunek turecki. Teraz szansa na powrót do Polski ponownie wydaje się realna, choć tym razem niekoniecznie do Poznania. Wieczysta może być dla Linettego bardzo atrakcyjną opcją, zwłaszcza że warunki kontraktowe prawdopodobnie byłyby na podobnym poziomie do tych, które obecnie ma za granicą.

Wieczysta i jej przyszłość w PKO Ekstraklasie

Takie plotki transferowe w przypadku beniaminka PKO Ekstraklasy są swego rodzaju nowością. Oczywiście zdarzały się już większe transfery do beniaminków, jednak Wieczysta funkcjonuje na zupełnie innej skali. Z pewnością celem klubu nie będzie jedynie utrzymanie się w lidze. Być może nawet walka o coś więcej już od pierwszego sezonu. Drużyna Kazimierza Moskala już teraz wygląda solidnie pod względem kadrowym jak na realia PKO Ekstraklasy. Latem zapewne pojawią się kolejne transfery i prawdopodobnie będą to bardzo głośne nazwiska. Trudno jednak spodziewać się całkowitej przebudowy zespołu. Raczej do klubu trafi kilku jakościowych zawodników, którzy mają wnieść do drużyny nową jakość.

Trudno jednoznacznie powiedzieć, jaki dokładnie plan wobec Wieczystej ma Wojciech Kwiecień. Jeszcze niespełna miesiąc temu głośno mówiło się o tym, że klub może wycofać się z gry na poziomie 1. ligi, a dziś narracja całkowicie się odwróciła. Mimo ogromnych funduszy, nadal jest to bardzo zagadkowy projekt, a wiele decyzji wydaje się podejmowanych głównie pod wpływem wizji i ambicji Wojciecha Kwietnia. Dodatkowo poziom ligi stale rośnie, a PKO Ekstraklasa znacząco różni się od standardów panujących w niższych klasach rozgrywkowych.

Kluby takie, jak Widzew Łódź czy Pogoń Szczecin również potrafiły wydawać ogromne pieniądze na transfery. Jednak nie przynosiło to oczekiwanych efektów. W polskiej lidze same pieniądze nie są gwarancją sukcesu, szczególnie jeśli wydaje się je bez odpowiedniego planu. Wieczysta do tej pory funkcjonowała właśnie w taki sposób i poniekąd jest do tego przyzwyczajona. Trudno przewidzieć, czy podobny model sprawdzi się także w PKO Ekstraklasie. Pod względem sportowym drużyna ma potencjał nawet na górną część tabeli, jednak organizacja klubu i chaos, który momentami można tam dostrzec, mogą skierować ten projekt w bardzo różne strony. Obecnie trudno jednoznacznie określić, gdzie ostatecznie znajdzie się Wieczysta i jak długo utrzyma się w elicie.

To jeszcze nie ten czas dla Chrobrego

Chrobry z kolei rozegrał sezon, który przejdzie do historii klubu. Drużyna Łukasza Becelli, mimo braku awansu do PKO Ekstraklasy, z pewnością może być z siebie dumna, ponieważ przedsezonowe oczekiwania miały się nijak do późniejszej rzeczywistości. Klub od początku był skazywany na walkę o utrzymanie i istniało ku temu wiele powodów. Kadra zespołu na papierze nie wyglądała szczególnie imponująco, dlatego spodziewano się raczej trudnego sezonu i wielu problemów sportowych. Ostatecznie Chrobry zaskoczył wszystkich i zakończył rozgrywki na bardzo wysokim, 4. miejscu w tabeli. Ten wynik jest zasługą całej drużyny, jednak najjaśniejszą postacią całego projektu wydaje się sam trener Łukasz Becella.

Jest to jego pierwsza praca na tak wysokim poziomie, a już zdołał osiągnąć coś dużego i wyrównać najlepszy wynik w historii klubu. Wśród zawodników szczególne uznanie należy się Miroslavowi Mazurowi, który w tym sezonie rywalizował o miano najlepszego obrońcy całej 1. ligi. To samo można powiedzieć o Dawidzie Arndcie, który ma za sobą rewelacyjny sezon i wielokrotnie ratował Głogowian przed stratą bramek. Na listach życzeń wielu klubów znalazł się również Szymon Bartlewicz, który już teraz przyciąga zainteresowanie takich zespołów jak Raków Częstochowa.

Szanse na to, że Chrobry utrzyma wszystkie swoje największe gwiazdy, wydają się niewielkie. Mimo tego najważniejsze dla klubu może okazać się pozostanie Łukasza Becelli. Dziś wielu kibiców nie wyobraża sobie Chrobrego bez niego i trudno się temu dziwić. Zespół może nie grał najbardziej efektownej piłki, jednak był bardzo skuteczny i konsekwentny. Perspektywa gry w PKO Ekstraklasie wydawała się niezwykle realna, jednak po raz kolejny została przekreślona przez przegrany finał baraży. Aktualnie drużyna z Głogowa musi dalej budować swoje struktury na poziomie 1. ligi, jednak po takim sezonie w klubie z pewnością mogą patrzeć w przyszłość z dużo większym optymizmem.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze